Malovaný sklep, czyli Habitants-Paysagistes w Czechach 3

Podobno 96 proc. czeskich win pochodzi Moraw. Charakterystycznym element krajobrazu są tu malowniczo rozciągające się winnice i doklejone do nich bezokienne budynki, tzw. sklepy (piwnice). Jeden z nich, tzw. Malovaný Sklep w Šatovie był jednym z ważnych punktów naszej podróży.

Tradycja winiarska Moraw sięga jeszcze czasów cesarstw rzymskiego. Panują tu wyjątkowo korzystne warunki do uprawy winorośli; wapienne gleby, nasłonecznione stoki i wilgotny mikroklimat rzeki Dyje. W okolicach Znojma i Mikulowa jest mnóstwo winiarni i wciąż dojrzewają w nich wina. Charakterystycznym elementem krajobrazu są też piwnice przy winnicach.

Wyjątkową jest z pewnością piwnica w Šatovie. Założona jeszcze XVII wieku, w latach 30. XX wieku była własnością rodziny Thajer, u której pracował Maximilian Appeltauer (1904-1972). Nie była idealna. Temperatura 8 stopni C, jaka utrzymywała się wewnątrz, była za niska do przechowywania win.

Wyjątkowy charakter nadał jej Maximilan, który zakochał się w pięknej Róży – córce właścicieli. Być może ta miłość i chęć bycia blisko ukochanej zainspirowała, 30-letniego wówczas Maximiliana do malowania piwnicy.

Nie wiadomo jak długo przetrwała ta miłość, ale wiadomo, że twórczej pasji nie przerwał nawet wybuch wojny i nadejście komunistów. Nawet utrata prawej ręki nie powstrzymała Appeltauer przed pasją tworzenia, którą realizował do 1968 roku.

Maximilian Appeltauer

Wypełniające długie korytarze piwnicy w Satovie malowidła i reliefy Appeltauer są kroniką trudnej historii tych ziem. W czasie wojny na jednej ze ścian piwnicy powstał obraz z wizerunkiem Hitlera. Po 1945 roku Maximilian zamalował na nowo twarz fürera, wyciągniętą w faszystowskim pozdrowieniu rękę zmienił w ramię żurawia wieżowego, a całość w socrealistyczny relief. Wytrawnemu oku z łatwością uda się dostrzec, przzebijający przez mającą go ukryć farbę, charakterystyczny krótki wąsik.

Na większości prac Appeltauera dominują jednak scenki rodzajowe, akty, zwierzęta i rośliny oraz baśniowe stwory. Wszystko wykonał własnoręcznie przy użyciu prostych narzędzi i kaganka, każdej niedzieli, przez 34-lata.

(rł)





Zapiski z podróży inspirowanej książką
Atlas spontánního umění,
Šimon Kadlčák, Pavel Konečný, Roberta Trapani
Artmap, Praga 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *