Kościół Ubogich i Sanktuarium Spalonych Lasów

Trudno tu trafić, ale warto się starać. Twórca niezwykłej „Wioski Sztuki Prapoczątku”, ukrytej między drzewami nie żyje od 25 lat, ale nadal fascynuje. Jest przykładem bezkompromisowego artysty, który świadomie nie chciał uczestniczyć w wyścigu szczurów zwanym „rynkiem sztuki”.

Przez większość swojego życia mieszkał samotnie na działce w lesie Fontainebleau, prowadząc życie ascetyczne, w skrajnie surowych warunkach, w niemal całkowitym ubóstwie. To właśnie tam Roger Chomeaux, znany jako CHOMO (1907-1999) stworzył swój własny krajobraz, który nazwał „Village d’Art Préludien” (Wioska Sztuki Prapoczątku). Zbudował tu L’Eglise des Pauvres („Kościół Ubogich”), Sanctuaire des Bois Brûlés („Sanktuarium Spalonych Lasów” ) i Refuge („Schronienie”) – Pierwsze dwa budynki wykonane gipsu, siatki, kolorowych butelek i martwego drewna służyły za schronienie dla jego licznych rzeźb i obrazów, ostatni – dla niego samego.

W każdy weekend otwierał swoje artystyczne królestwo dla odwiedzających, dzieląc się swoją wizją sztuki oraz krytyką współczesnego społeczeństwa. Słowo „préludien” można przetłumaczyć jako „preludium” czyli wprowadzenie do lub coś, co wszystko poprzedza. Chomo, używając tego określenia, sugerował, że jego sztuka jest początkiem, wstępem do czegoś większego lub fundamentalnego.

Jestem bogaty biedą

Odrzucał świat, tworząc własny, alternatywny, w którym twórczość była wszechobecna, napędzana niewidzialnymi energiami. „Kierują mną siły kosmiczne” – mawiał. Izolacja budowała jego więź z naturą i Bogiem, bieda – mistycyzm. Na tablicy przy wejściu do swojej posiadłości napisał fonetycznie: „Jestem bogaty biedą” i – obok – „Oni są biedni bogactwem”, co dobrze oddaje jego krytyczne podejście do społeczeństwa konsumpcyjnego, które obserwował poprzez nocne słuchanie radia oraz rozmowy z odwiedzającymi go ludźmi. Mimo solidnego wykształcenia, odrzucał tradycyjną edukację artystyczną, na rzecz własnych eksperymentów. Nie uczę się od ludzi, uczę się od nieba – mówił. – Zajęło mi czterdzieści lat, żeby oczyścić się z wpływów akademickich i zrozumieć, że sztuka to nie jest przedstawienie tego, co istnieje, ale tego, co mogłoby istnieć. Sztuka to urzeczywistnianie marzeń. Pisał o tym krytyk sztuki, eseista Laurent Danchin, który uważał, że zaliczanie twórczości CHOMO do Art Brut, w sensie plastycznym jest nieporozumieniem. Jednak w sensie społecznym i ludzkim już jak najbardziej tak. Mistycyzm, wiara w spirytyzm (zaszczepiony mu przez ciotkę) i animizm, a także niezachwiana wierność swoim korzeniom przybliżają go bardziej do sztuki brut niż do świata sztuki salonowej, intelektualnej i mieszczańskiej, której nie znosił.

Choć n apewno sam uważał się za malarza, rzeźbiarza, architekta, poetę i kompozytora. Fascynował go również film. Wspólnie z reżyserem Clovisem Prévostem stworzył eksperymentalny film zatytułowany Le Débarquement spirituel – Images de lumière („Lądowanie duchowe – obrazy światła”), w którym przedstawiono jego dzieła i samego artystę w jego naturalnym otoczeniu. Film, kręcony nocą, wykorzystywał kolorowe oświetlenie, aby ukazać twórczość Chomo w zaskakującym świetle.

Tworzę, żeby się zadziwić

Zanim powstała Wioska Sztuki (1964-1967) Roger, który od najmłodszych lat zdradzał zamiłowanie do rzeźby, studiował w Akademiach Sztuk Pięknych w Valenciennes (1921-1925) i École Nationale des Beaux-Arts w Paryżu (1926-1928). Z małżeństwa w 1929 roku miał czwórkę dzieci (jedno dziecko zmarło wcześnie w wyniku błędu lekarskiego). Wtedy pracował jako dekorator, projektując wzory na dywany. W czasie II wojny światowej trafił do niewoli w Polsce. Kiedy wrócił, kupił hektar lasu pod Fontainebleau w pobliżu wioski Achères, gdzie zbudował mały dom. W pierwszych latach spędzanych między Paryżem a Achères eksperymentował z filmem, tworzył duże gwasze, ceramikę, techniki wypalania drewna, odlewy z gipsu i kompozycje z potłuczonego szkła. Po spotkaniu z poetą André Vernierem, zwanym Altagorem, przyjął pseudonim „Chomo” i zaczął używać pisowni fonetycznej jako swoistego „języka równoległego”.

Początkowo chciał wystawiać. W 1960 roku swoje Bois Brûlés („Spalone Drewna”) pokazał w paryskiej galerii Jean Camion, gdzie odwiedzili go surrealiści – Jean Cocteau, Picasso, Henri Michaux i Anaïs Nin. Pomimo sukcesu, Chomo odmówił negocjacji i sprzedaży dzieł. W serii wywiadów z pisarzem Laurentem Danchinem („Chomo – un pavé dans la vase intellectuelle”, wyd. Jean-Claude Simoën, Paryż 1978) tłumaczył powiedział: „Nie tworzę, żeby sprzedawać. Tworzę, żeby się zadziwić”. W kolejnych latach tworzył rzeźby z siatki i stopionego plastiku, mozaiki z cegieł i porcelany, maski oraz eksperymenty dźwiękowe rejestrowane na magnetofonie. Tworzył rzeźby z betonu komórkowego, malował freski. Stał się bohaterem dokumentów i audycji radiowych. W 1987 roku rozpoczął pracę nad filmem „Lądowanie Duchowe” z Clovisem Prévostem. Zmarł 19 czerwca 1999 roku w wieku 92 lat, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny.

Co pozostanie?

Architekt krajobrazu i fascynat przydomowych ogródków – Bernard Lassus twierdził, że Habitants-Paysagistes, czyli „Mieszkańcy własnego krajobrazu” (tacy jak CHOMO) nie mogą być od niego oddzieleni, bo jest on związany z ich codziennym życiem i w rzeczywistości kończy się, znika wraz z ich śmiercią. Jednak dzięki takim osobom jak Laurent Danchin niektóre krajobrazy udaje się zachować, mimo śmierci twórcy. Czasami jest to całe dzieło-obiekt, uniwersum (Karuzela Małego Piotra), a czasami tylko jego pojedyncze elementy (Camille Vidal, Charles Pecqueur). W Achères-la-Forêt dziś już pozostało niewiele rzeźb i instalacji CHOMO. Te funkcjonują osobno jako „kolekcja Chomeaux” – reprezentowana od 2009 roku przez dom aukcyjny Rouillac, który organizuje wystawy, publikacje oraz aukcje, w tym sprzedaż prywatną.

Na miejscu przetrwała, wspomniane na początku, „spontaniczna architektura” CHOMO, zbudowana z gipsu, siatki, kolorowych butelek i martwego drewna. Duża w tym zasługa powołanego w 2015 roku z inspiracji Danchina Stowarzyszenia Przyjaciół Chomo, którego celem stało się: (1) zachowanie pamięci o twórcy „Village” poprzez szerzenie wiedzy o jego naukach i myśli, (2) ocalenie tej twórczości przed całkowitym zniknięciem i przywrócenie jej należnego miejsca w historii sztuki współczesnej oraz (3) znalezienie sposobu na ponowne otwarcie wioski dla publiczności oraz stworzenie aktywnego centrum wydarzeń kulturalnych, a nawet muzeum poświęconego jego twórczości, aby mogły z niego korzystać przyszłe pokolenia.

Pogarszający się stan dzieł i budynków wymusił pilną organizację prac restauracyjnych, których pierwsza część została sfinansowana przez około stu subskrybentów (zebranych na Ulule) oraz amerykańskiego mecenasa. Prace przeprowadziła latem 2015 roku grupa studentów-wolontariuszy ze szkoły sztuk pięknych w Nantes pod kierownictwem jednego z nauczycieli – Fabrice’a Azzolina. Warto dodać, że to kolejne miejsce – obok Karuzeli Małego Piotra -związane z twórcą z kręgu „Habitants-Paysagistes”, które uratował Danchin.

materiał dokumentujące prace renowacyjne w 2015 roku z udziałem córki CHOMO – Geneviève

Pierwsze dni otwarte zorganizowano w dniach 3 i 4 października 2015. Symbolicznie oznaczały ponowne otwarcie dla publiczności, zamkniętej od jego śmierci w 1999 roku, Wioski Sztuki Chomo. W ciągu jednego weekendu przewinęło się przez nią ponad 120 osób, w tym kilku dziennikarzy („Artension”, „Télérama”). Równolegle przygotowywano w Zamku w Tours ważną wystawę twórczości Chomo, której kuratorem był Laurent Danchin we współpracy z Aymericiem Rouillaciem. Rodzina Rouillaców pomogła Danchinowi zabezpieczyć i ocalić przed kradzieżą. Dni otwarte są organizowane w okresie letnim i jesiennym do dziś.

Danchin, pierwszy prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Chomo, był jednym z najbliższych przyjaciół i współpracowników Chomo, którego poznał w 1975 roku, mieszkając niedaleko Achères-la-Forêt. Od tego czasu, pozostał mu wierny, utrzymując kontakty z wieloma odwiedzającymi i admiratorami Chomo, starał się szerzyć wiedzę o tej unikalnej twórczości. Dziś, po jego śmierci, stowarzyszeniem kieruje córka – Amélie Danchin. W 2021 r. Association des Amis de Chomo nawiązało współpracę z PIF (Patrimoines Irréguliers de France), stowarzyszeniem założonym w 2012 r. w celu promocji i ochrony form twórczości zrodzonych na obrzeżach systemu sztuki.

Nauka idzie z lasu… Fontainbleu

Projekt ratowania Village d’Art Préludien Chomo wpisuje się dziś w szerszy ruch ochrony współczesnego nieoczywistego dziedzictwa kulturowego, który reprezentują środowiska artystyczne zwane „art brut” lub „singulier” na całym świecie. Jest to bardzo aktywna międzynarodowa sieć, obejmująca głównie Francuzów, Włochów, Szwajcarów, Finów, Anglików i Amerykanów. Kilku członków Stowarzyszenia Przyjaciół Chomo i PIF utrzymują ścisłe związki z tą siecią. Wiem, że poza szczególnym przypadkiem Chomo, stowarzyszenie pragnie również ogólnie chronić inne miejsca sztuki „singulier” oraz pamięci ich twórców. Ich wiedza i doświadczenie mogą być pomocne w tej części Europy. Dlaczego? Ponieważ przykładów takiej twórczości odkrywamy w Polsce coraz więcej i mamy świadomość, że zagrożenia mogą być bardzo podobne. Fascynująca jest również nieelitarna koncepcja sztuki i kultury zawierająca się w filozofii CHOMO, który chciał, aby jego twórczość była przykładem sztuki otwartej dla wszystkich odbiorców i wszystkich grup społecznych.

tekst i foto: rł

Serdecznie dziękuję kolektywowi Patrimoines Irréguliers de France – w osobach: Chiara Scordato, Roberta Trapani, Olivier Vilain, Danilo Proietti – za ciepłe przyjęcie wspaniałe popołudnie oraz pomoc z wydostaniem się z Achères-la-Forêt.


Tekst powstał w ramach realizacji projektu „Art Brut Po Polsku – analiza pozakulturowych praktyk twórczych polskich twórców samorodnych w kontekście doświadczeń europejskich”, który został objęty wsparciem bezzwrotnym w formie stypendium z planu rozwojowego w ramach Inwestycji A2.5.1: Program wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych, czyli tzw. KPO dla kultury.

Źródła, inspiracje:

Aux frontières de l’art brut. Un parcours dans l’art des marges, Laurent Danchin, lelivredart 2013
Les bâtisseurs de l’imaginaire, Claude Prevost, Clovis Prevost, Klincksieck 2016

przydatne linki:

http://chomo.fr/
https://www.amisdechomo.com/
https://www.facebook.com/Sauvegarde.du.Village.dArt.Preludien/
https://patrimoines-irreguliers.org/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *