Outsiderzy i twórcy art brut w polskim filmie dokumentalnym

„Bezpretensjonalne”, „naiwne”, „ludowe” – to słowa klucze dla tych, którzy szukają w polskich archiwach filmowych materiałów poświęconych artystom art brut czy szerzej – sztuce outsiderów. Udało się znaleźć kilkadziesiąt takich śladów.

Poszukiwania dokumentacji filmowej poświęconej twórczości polskich outsiderów najlepiej rozpocząć od sięgnięcia do źródeł archiwalnych Wytwórni Filmów Oświatowych i Telewizji Polskiej oraz powiązanych z nimi firm producenckich (np. nieistniejący już Poltel). Warto też wesprzeć się wiedzą zgromadzoną na Portalu Filmu Polskiego – internetowej bazie polskich filmów istniejącej od 1990 roku, redagowanej przez Bibliotekę i Ośrodek Informacji Filmowej Szkoły Filmowej w Łodzi. Możemy tu zweryfikować autorów i treść filmów, a następnie sprawdzić ich dostępność w archiwach poszczególnych wytwórni.

kadr z filmu „Mistrz Nikifor”

Na odkrycie czekają filmy znajdujące się pod opieką Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych (WFDiF), która w 2019 roku „wchłonęła” wszystkie dotychczasowe studia filmowe Kadr, Tor, Zebra. Dziś mamy ogromną instytucję kultury, która oprócz produkcji, zajmuje się również rekonstrukcją, digitalizacją i archiwizacją dorobku polskich filmowców od 1916 roku. Można przypuszczać, że oprócz tytułów, które już odnalazłem, są tam ukryte skarby, takie jak „Mistrz Nikifor” Jana Łomnickiego (1956) czy „Spotkanie z Teofilem Ociepką” Tadeusza Makarczyńskiego (1962).

Takim odkryciem był dla mnie cykl „Sztuka ludowa i naiwna”, zrealizowany stosunkowo niedawno, bo w 2014 roku przez Romana Wikiela. Przedstawia w nim sylwetki takich artystów jak Władysław Wałęga, Józef Chełmowski, Roman Śledź czy Krzysztof Okoń. Wikiel zrealizował również portret Stanisława Zagajewskiego. Wszystkie te filmy zostały wyprodukowane przez Polskie Wydawnictwo Audiowizualne (obecnie FINA). Myślę, że to też wskazówka dla tych, którzy szukają filmów o artystycznych outsiderach. Filmoteka Narodowa (FINA) jest również w posiadaniu niektórych kopii filmowych tytułów, do których prawa ma wspominany WFDiF.

Ukryte w folklorze

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, kiedy zainteresowanie sztuką ludową w Polsce było ogromne i oficjalnie wspierane, WFD i Oświatówka dawały największe możliwości realizacji filmów o artystach nieprofesjonalnych, prezentowanych jako filmy etnograficzne. Z tym środowiskiem związani byli Konstanty Gordon, Grzegorz Dubowski i Witold Żukowski, którzy często swobodniej wykraczali poza kategorię etnograficzną. Gordon, historyk sztuki i artysta plastyk, zrealizował ponad pięćdziesiąt filmów; z naszego punktu widzenia interesujący jest jego film o paryżance polskiego pochodzenia Helen Berlewi (Hel-Enri) czy film o malarzu ludowym z Kielecczyzny. Dubowski znany jest z kilku filmów poświęconych postaci niekonwencjonalnego artysty Władysława Hasiora.

Filmy Witolda Żukowskiego odniosły duży sukces w Polsce i na świecie, otrzymując wiele nagród na festiwalach filmowych, m.in. w Filadelfii, Zakopanem, Krakowie, Lublinie. Wśród nich wyróżniają się z pewnością: „Frasobliwy” (1968) oraz cykl „ABC sztuki ludowej” (1975-1976).

Najlepiej opisanym i opracowanym archiwum jest Wytwórnia Filmów Oświatowych w Łodzi, która obecnie jest spółką województwa łódzkiego. W jej dorobku znajduje się blisko 5 000 filmów z różnych obszarów tematycznych. Mówi się, że to właśnie tutaj narodziła się polska szkoła filmu artystycznego. Interesujących nas filmów należy szukać właśnie w kategorii filmów etnograficznych, które – obok dokumentów przyrodniczych – budowały ówczesny profil kulturalny Instytutu.

Jeśli przyjrzymy się bliżej materiałom WFO, znajdziemy tam większość filmów Andrzeja Różyckiego – fotografa i filmowca, który w latach 70. i 80. współpracował z WFO intensywnie, realizując kilkadziesiąt obrazów, głównie o tematyce etnograficznej i antropologicznej. Był miłośnikiem, znawcą i kolekcjonerem sztuki ludowej i „nieprofesjonalnej”, założycielem łódzkiej grupy awangardowej Łódź Kaliska. W latach 80. XX wieku, kilka filmów o sztuce poświęcił twórczości artystów spoza oficjalnego nurtu artystycznego. Były to: „Jarosława Furgały modlitwa w drewnie” (1986), „Kalwaria Marii Wnęk” (1988), „Ulecieć” (1984), „Wojciech Oleksy” (1984). Współpracował z utalentowaną operatorką Mariellą Nitosławską. Sam zgromadził pokaźną kolekcję sztuki ludowej i brut, w której są m.in. rzeźb Stanisława Hołdy (1926-1987) czy Bogdana Ziętka (1932-2018).

kadr z filmu „Kalwaria Marii Wnęk”

Telewizja Polska

Kwestia twórczości nieprofesjonalnej coraz częściej pojawiała się na antenie Telewizji Polskiej. Sukcesy Żukowskiego sprawiły, że Telewizja Polska nie tylko sięgnęła po jego filmy z WFO, ale także sama zaczęła produkować własne filmy etnograficzne. Wydaje się, że potrzebowała ich nie tylko jako samodzielnych dzieł, ale także jako materiału do programów telewizyjnych, zarówno informacyjnych, jak i rozrywkowych czy popularno-naukowych. Niestety, wiele z nich nie przetrwało. Telewizja, zwłaszcza w latach 70. i 80. XX wieku, cierpiąc na brak dostępu do dewiz, za które mogłaby kupować taśmy filmowe, wielokrotnie wykorzystywała te, które już posiadała. Nakładanie nowego materiału na taśmę filmową powodowało degradację oryginału. W rezultacie wiele z nakręconych wówczas filmów zostało bezpowrotnie utraconych. Przetrwały jedynie informacje w materiałach pisanych. Na uwagę zasługiwałyby filmy Goca zrealizowane dla telewizyjnych magazynów „Pegaz” i „Obiektyw” poświęcone rzeźbiarzowi Janowi Bernasiewiczowi i jego ogrodowi: „Rzeźbiarz z Jaworzni” (1978) i „Pan Jan” (1979).

W latach 90. w polskiej telewizji powstawały niezwykłe filmy dokumentalne nie tylko o samych artystach, ludziach z marginesu, ale także o osobowościach, które przyczyniły się do ich odkrycia i popularyzacji. Jan Łomnicki, wybitny polski reżyser, zrealizował dokument o Andrzeju Banachu, autorze książek i artykułów, zapalonym kolekcjonerze i badaczu sztuki nieprofesjonalnej i zjawisk z marginesu sztuk wizualnych, który m.in. zajmował się życiem i twórczością Nikifora Krynickiego i osobiście go wspierał.

Fascynujący krynicki rysownik był też bohaterem innych filmów. Na przykład w stulecie jego urodzin krakowski oddział TVP wyprodukował film Juridiwyj. Rzeć o Nikiforze w reżyserii Krzysztofa Krzyżanowskiego oraz „Człowiek zwany Nikiforem“ w reżyserii Grzegorza Siedleckiego z 2002 roku. W tym okresie powstały także inne filmy dla Telewizji Polskiej m.in.: o Marianie Henelu („Maniuś”, 1993), chorym psychicznie mieszkańcu Branic (1993), twórcy wielkoformatowych gobelinów, czy kilkuminutowy, bardzo ciekawy portret Ryszarda Koska („Z ptakami fruwał”, 2003).

Wątek Matejki z Krynicy kontynuowany był w pierwszej dekadzie nowego wieku kolejnymi filmami. Powstał pierwszy i jak dotąd jedyny pełnometrażowy film poświęcony artyście brut, zatytułowany „Mój Nikifor” Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze (2003), w którym rolę Epifaniusza Drowniaka znakomicie zagrała Krystyna Feldman. W tym samym okresie, w 2004 roku, Agata Ławniczak zrealizowała film dokumentalny „Ona, Nikifor”, zawierający wspomnienia o tym malarzu.

kadr z filmu „Filmowe muzeum pamięci Szczepana Muchy“

Temat osobowości kolekcjonera zainteresował również najsłynniejszego polskiego reżysera Andrzeja Wajdę, który w pięćdziesięciopięciominutowym dokumencie z 1978 roku pt. „Zaproszenie do wnętrza” (Einladung zur Besichtigung), koprodukcji polsko-niemieckiej, przedstawił portret Ludwiga Zimmerera, zachodnioniemieckiego korespondenta radiowego, który od 1956 roku mieszkał w Polsce. Jego dom, wypełniony przykładami bogatej kolekcji sztuki ludowej, sztuki naiwnej i twórczości outsiderów (Szczepan Mucha, Maria Wnęk), przykuł jego uwagę.

Art brut po polsku

W 2003 roku Władysław Jurkow i R. Lewandowski na zlecenie Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie zrealizowali osiem impresji filmowych pod czeskim tytułem „Oswajanie świata” z udziałem artystów art brut: Tadeusza Głowali, Roberta Bindasa, Adama Dembińskiego, Konrada Kwaska, Henryka Żarskiego, Krzysztofa Wiśniewskiego, Tomka Jezierzańskiego, Haliny Dylewskiej, artystów prezentowanych na wystawie o tej samej nazwie.

To nowe milenium to czas, kiedy termin „art brut” zaczyna przenikać do miejsc zajmujących się sztuką nieprofesjonalną. Art brut staje się programem Galerii Pod Sukniami w Szczecinie, Galerii Oto Ja w Płocku czy Galerii TAK w Poznaniu.

W 2013 roku za sprawą Joanny Daszkiewicz, wykładowczyni Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i wiceprezeski Fundacji ARTiFAKT, zorganizowano w Poznaniu pierwszy i jak dotąd jedyny międzynarodowy festiwal filmów krótkometrażowych o artystach samoukach AUTfestival. Pokazano tu ilm Ireneusza Bukowskiego o Tadeuszu Głowali oraz bardzo ważny trzyczęściowy dokument telewizyjny przygotowany we współpracy z reżyserką Anną Kochnowicz i Joanną Daszkiewicz pt. „Sztuka zwana art brut”. W pierwszej części Kochnowicz i Daszkiewicz próbują stworzyć polską definicję tego zjawiska. W drugiej skupiają się na malarstwie Marii Wnęk. Trzeci odcinek, zatytułowany „Między sztuką a terapią”, nieco zaburzył definicję art brut, błędnie kojarząc zjawisko z arteterapią, ale przybliżył ciekawych artystów, w tym Adama Dembińskiego i Henryka Żarskiego.

Weź aparat i fotografuj lub kręć filmy

Po 2010 roku nastąpił renesans filmowego zainteresowania sztuką outsiderów. Powodów było kilka. Zjawiskiem zainteresowali się bardziej kolekcjonerzy i organizacje pozarządowe, a także duże i małe muzea i galerie. Budowały się nowe kolekcje. Do tego dochodzi dostępność rozwiązań technologicznych, które są łatwe w użyciu i stosunkowo niedrogie, zarówno pod względem sprzętu do nagrywania, jak i montażu. Powstają produkcje amatorskie i profesjonalne, ale nie są one już zlecane przez duże studia czy stacje telewizyjne, ale przez osoby prywatne lub stowarzyszenia.

W 2014 roku Andrzej Dudziński zlecił Kultywatorowi realizację 52-minutowego filmu „Księga Aniołów Józefa Chełmowskiego”. W 2016 roku, dzięki inicjatywie Katarzyny Wolskiej i Karoliny Drzycimskiej, Galeria Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej w Bydgoszczy zamówiła dwa filmowe portrety artystów art brut, Henryka Źarskiego pod tytułem „Pasma”, oraz Genowefy Magiery pod tytułem „Melkowany świat Genowefy Magiery”, o której Tomasz Piotrowski również zrealizował w niezależny produkcji, film pt. „Autoportret” (2015).

Interesujące są trzy filmy dokumentalne ze środowiska psychiatrycznego, które zrealizowała w Krakowie Ewa Toboła, zainspirowana dr Andrzejem Kowalem i jego pacjentami z podkrakowskiego Kobierzyna. W 2013 roku we współpracy z synem Bartoszem zrealizowała film o pacjencie „Tadeusz Andrzejewski: po prostu art brut”, a w 2014 roku film o krakowskim malarzu Władysławie Wałędze. W hołdzie dla twórczości i spuścizny doktora Andrzeja Kowala, założyciela Stowarzyszenia Psychiatria i Sztuka, zrobili w 2015 roku „Artystów doktora Kowala”. To właśnie to stowarzyszenie zorganizowało I Ogólnopolski Przegląd Filmów o Sztuce Outsiderów w Krakowie w 2022.

Inni z Płocka

W Płocku, także dzięki wieloletniemu zrozumieniu i wsparciu władz i instytucji, udało się rozwinąć zainteresowanie problematyką twórczości autorów zaliczanych do outsiderów, do twórców art brut. Świadczą o tym dziesiątki wystaw w kraju i za granicą (np. w Muzeum Sztuki Hors-les-Normes La Fabuloserie w Dicy we Francji, 2017-2018), konferencje, dwadzieścia lat poszukiwań, odkrywania i prezentowania tych twórców. Od 2013 roku w Domu Darmstadt w Płocku odbywają się monotematyczne wystawy poświęcone poszczególnym twórcom art brut z budowanej od 2000 roku kolekcji kolekcjonera Andrzeja Kwasiborskiego, obecnie pod szyldem ART BRUT AK. Liczący kilka tysięcy obiektów zbiór jest obecnie jednym z największych w Polsce.

Zamiar realizacji dokumentów filmowych o twórcach art brut towarzyszy nam od dawna, gdyż kolekcjonera Andrzeja Kwasiborskiego i mnie, jako pracownika kultury w Płocku, łączą wspólne zainteresowania i dwudziestoletnia współpraca przy większości podejmowanych projektów. Postanowiliśmy rozwijać je dalej w innych formach, przede wszystkim poprzez realizację filmów. Pierwsza nasze trzy filmy, w których technicznie uczestniczył Jan Gawryłkiewicz powstały w 2021 roku. To krótkometrażowe portrety filmowe przedstawiające: Włodzimierza Rosłonia, Władysława Szymczyka i Wacława Rędzińskiego, malarzy i rzeźbiarzy, wybitnych przedstawicieli art brut z regionu mazowieckiego (głównym sponsorem filmów był samorząd wojewódzki). Filmy zostały z sukcesem zaprezentowane na Festiwalu Filmowym w Nicei na przełomie maja i czerwca w latach 2022-2025 roku.

Projekt nosi tytuł „Inni. Sztuka jest tam, gdzie nikt nie szuka”. Naszym marzeniem jest realizacja cyklu filmów dokumentalnych, które będą filmową panoramą polskiego art brut i ustanowienie nowej tradycji festiwalu filmowego w Płocku. Inspirowaliśmy się również doświadczeniami zagranicznymi, na przykład tradycyjnym już festiwalem filmowym Art Brut Film w Ołomuńcu, przygotowanym przez Pawła Konecznego, czy festiwalem filmowym Hors Champ w Nicei.

Cały ten tekst jest tylko próbą odpowiedzi na pytanie: czy istnieją filmy o polskich artystach art brut i outsider art? To pierwsze dotknięcie tematu, próba rozpoznania pola. Tak, te filmy istnieją i będą powstawać. Ale inne materiały zamknięte w archiwach polskich muzeów etnograficznych i archiwach prywatnych wciąż czekają na odkrycie. Wspomniany festiwal planowany w Płocku byłby dobrym miejscem do ich prezentacji.

Spis polskich filmów dokumentalnych jest dostępny w tekście Outsiderzy i twórcy art brut w polskim filmie dokumentalnym (lista).

Radosław Łabarzewski
na pierwszy zdęciu Jan Gawryłkiewicz i Władysław Szymczyk podczas realizacji filmu w 2021 roku

tekst ukazał się w 2023 roku w katalogu do wystawy
„PŘÍSTAVY NEKLIDU. ART BRUT V POLSKU”, którą przygotowało
Muzeum umění Olomouc (Narodowe Muzeum Sztuki w Ołomuńcu). J
ego przedruk ukazał się w zbiorze „ART BRUT BRNO 2023. Materiały
pokonferencyjne” pod red. Terezy Mikulovej przez Uniwersytet
Masaryka w Brnie w 2023 roku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *